Opowiadanie, które ma ponad 100 lat: La cena
Prawdopodobnie
najbardziej docenianą pracą Reyesa jest La cena, opowiadanie należące do gatunku fantastyki. Niezwykła atmosfera
panująca w opowiadaniu, którą można porównywać do prac Henry’ego Jamesa, szybkie
tempo zdarzeń, cykliczny model czasu, w którym postacie skazane są na
powtarzanie tych samych czynności przez całą wieczność, to elementy, które
składają się na wyjątkowość tego dzieła. W La
flor de Coleridge Jorge Luis Borges za Samuelem Coleridgem zadaje
następujące pytanie: jeśli człowiek znalazłby się w raju we śnie i otrzymałby kwiat jako dowód, że
faktycznie odbył taką podróż i po przebudzeniu odnalazłby ten kwiat obok
siebie, co wtedy? Borges wspomina La
máquina del tempo H. G. Wellsa, w której podobnie jak u Coleridge’a i jak w
La cena podróżujący w czasie wraca po
ciężkich przejściach do normalnego życia, ale dowodem na pobyt w przyszłości
jest zwiędły kwiat (kwiat z przyszłości). W opowiadaniu Reyesa można odnaleźć
dość oryginalny wariant tej sytuacji. W odróżnieniu od Wellsa w La cena powtarza się ten sam kwiat wiele
razy: koniec opowiadania łączy nas z początkiem, przez co „unieważnia” się
czas. Opowiadanie Reyesa skłania nas do refleksji nad tożsamością, która może istnieć tylko i
wyłącznie w miejscu i czasie, w którym JA się zakorzenia się na dobre. W dziele
Reyesa odnajdujemy „czas bez czasu”: wszystko się powtarza i przez to
unieważnia się istnienie czasu. W La cena
główny bohater w pewnym momencie rozpoznaje siebie na portrecie, któremu
się przygląda. Odzyskuje wówczas pamięć, swoją tożsamość i tak wszystko musi
się zacząć od początku. Pamięć jest jedyną rzeczą, która umożliwia spójność JA.
Bez niej nikt nie miałby tożsamości, wszystko byłoby niespójne. W tekście
czytamy, że główny bohater, Alfonso, „Biegł jak obłąkany, podczas gdy
przypominało mu się, że biegł już wcześniej o tej samej godzinie, w tym samym
miejscu i z podobnym pragnieniem”. Później stwierdza jednak, że było to
„fałszywe wspomnienie”. Na końcu opowiadania dowiadujemy się, że wspomnienie to
było jednak prawdziwe. Alfonso znajdzie
się w pułapce czasu, skazany na wieczne powtarzanie tych samych czynności. Dowodem
na to, że był w domu Magdaleny i Amalii jest właśnie kwiat, tak jak w pracy Coleridge’a
i Wellsa.Odzyskać
tożsamość można tylko wtedy, kiedy odzyska się pamięć, bo ona spaja JA. W trakcie
reinkarnacji traci się ją i trzeba wszystko zaczynać od początku. Tak właśnie
dzieje się z bohaterem La cena Reyesa
- kiedy odkrywa, że to on jest osobą z obrazu, traci pamięć i wychodzi z domu,
zaczyna biec i historia rozpoczyna się po raz kolejny. Od
nagłej utraty swojego ojca, generała Bernardo
Reyesa, pamięć (a raczej utrata pamięci) stała się jedną z wielu obsesji tego
autora. La cena, zaraz obok utworów
takich jak La bruja Julsa Micheleta i
już wcześniej wspomnianej pracy Henry’ego Jamesa, miała ogromny wpływ na konstrukcję
opowiadania Carlosa Fuentesa pod tytułem Aura.
Warto przypomnieć sobie to dzieło
Alfonso Reyesa, które wywarło wpływ na więcej niż jedno pokolenie, i którego
setna rocznica powstania przypadała dość niedawno (2012 rok).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz