Alfonso Reyes a kultura
Meksykanin Alfonso Reyes (1889-1959), pisarz wszechstronny i
pluralistyczny, był jednym z wielkich uniwersalizatorów
kultury meksykańskiej i latynoamerykańskiej. I rzeczywiście, po okresie
dzieciństwa, które upłynęło w latach porfiriatu – jako syn, dodajmy, ważnej
postaci politycznej z kręgów władzy – Reyes zostanie wkrótce zmuszony przyjąć
krytyczną postawę wobec dominującej podówczas ideologii pozytywistycznej oraz,
w późniejszym okresie, wobec głębokiego wstrząsu we wszystkich sferach kultury,
związanego z Rewolucją 1910 roku. Pozytywizm, który stał się ideologią władzy,
doprowadził do dziwnej kombinacji na polu kultury, a mianowicie politycznego
lokalizmu z aspiracjami fałszywie uniwersalistycznymi, zmierzającymi raczej do
zachowania jednorodności. Celem nauczania Reyesa będzie właśnie doprowadzenie
do nowej syntezy partykularyzmu i uniwersalizmu. Z drugiej zaś strony, zarówno
swoim krytycznym i twórczym dziełem, jak i życiem podróżnika – niestrudzonego
intelektualisty i dyplomaty – Reyes wzniósł pomost między Ameryką Łacińską a
kulturą powszechną. Jeżeli wolno nam cokolwiek stwierdzić o tym ambasadorze
kultury latynoamerykańskiej bez teki to to, że całe jego dzieło jest
poszukiwaniem uniwersalności przez pryzmat własnego charakteru narodowego i
poszanowaniu, w odróżnieniu od wszelkich ekstremalnych form lokalizmu,
szowinizmu czy folkloryzmu, prawa każdego narodu i każdego tempa do uczestnictwa w dziejach powszechnych.
Reyes był także aktywnym promotorem uniwersalizacji poznania
poprzez udział w tak ważnych przedsięwzięciach kulturalnych, jak założenie
wydawnictwa Fondo de Cultura Económica, instytucji kulturalno-naukowej Casa de
España w Meksyku (późniejszego El Colegio de México), czasopisma Cuadernos Americanos oraz modernizacji
Autonomicznego Narodowego Uniwersytetu Meksykańskiego (UNAM). Ponadto, w swej
działalności intelektualisty i dyplomaty, położył podwaliny pod nową formę
dialogu Ameryki Łacińskiej ze światem.
Tym, co łączy prowincjonalizm i narzucanie siłą panujących
ideologii jest ich wspólna cecha wyłączności i wykluczania. Fundamentalnym
wkładem Reyesa było jego stałe nawoływanie o umożliwienie człowiekowi XX wieku
dostępu do kultury włączającej i włączonej. Współczesnych kultur nie powinno
się określać ani wedle gatunkowej różnicy, ani ich gatunkowego podobieństwa. Z
całą pewnością Reyes zgodziłby się z tą oto paradoksalną definicją kultury
Melville’a Herskovits’a: „Kultura jest czymś uniwersalnym w doświadczeniu
człowieka: tym niemniej, każdy lokalny lub regionalny jej przejaw ma charakter
jednostkowy”.
Uniwersalizm
Jednym z tematów zaprzątających głowę Alfonso Reyesa przez
całe życie była troska o uniwersalizację
debat wokół różnych zagadnień, które wielu uważało za sprawy ograniczone do
określonych amerykańskich regionów. Był Reyes wielkim popularyzatorem
meksykańskości i latynoamerykańskości. Reyes, chociaż wychowany w środowisku
porfiriatu i pozytywizmu, zmuszony będzie zareagować wobec kulturalnej i
politycznej hegemonii grupy „oświeconych” z otoczenia Porfirio Díaza, a jego
reakcja pójdzie w kierunku zarówno przywrócenia innych prądów filozoficznych
(Platon i Kant to dwaj najbardziej czytani i dyskutowani myśliciele w kręgu
Ateneo de la Juventud [Ateneum Młodzieży], którego Reyes był członkiem), jak
również nawoływania – po długiej drodze Meksyku w poszukiwaniu własnej
tożsamości podczas Rewolucji i następującym po tym załamaniu się życia
meksykańskiego i powrocie do wąskich ideologii nacjonalistycznych – do
odzyskania uniwersalnych wartości kulturowych.
Czas
Inny poruszany przez Reyesa temat jest niezwykle aktualny.
„Przez scenerię nie chcę tu rozumieć przestrzeni, ale raczej czas, czas w
niemal muzycznym znaczeniu tego słowa: jakiś takt czy rytm. Spóźniwszy się na
bankiet cywilizacji europejskiej, Ameryka żyje przeskakując etapy...”. Coraz
częściej podkreśla się, że nie istnieje jedynie jeden „czas” czy „rytm” w
dziejach powszechnych, ale że możliwa jest wielość „czasów”. Podkreślanie, że
kultura zachodnia nie może być uniwersalnym, wielkim zegarmistrzem, nie oznacza
jednakże popadnięcia w całkowity relatywizm historyczny ani skrajny sceptycyzm,
bliski stanowisku „myślenia słabego”. Wręcz odwrotnie, oznacza obronę dialogu,
zrozumienia i tolerancji, uznania różnic: świat dzisiejszy staje wobec problemu
czasów i temp historycznych, na który zwrócił już uwagę Reyes.
Źródło:
Źródło:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz