czwartek, 4 czerwca 2015

Alfonso Reyes a kultura, uniwersalizm i czas.

Alfonso Reyes a kultura

Meksykanin Alfonso Reyes (1889-1959), pisarz wszechstronny i pluralistyczny, był jednym z wielkich uniwersalizatorów kultury meksykańskiej i latynoamerykańskiej. I rzeczywiście, po okresie dzieciństwa, które upłynęło w latach porfiriatu – jako syn, dodajmy, ważnej postaci politycznej z kręgów władzy – Reyes zostanie wkrótce zmuszony przyjąć krytyczną postawę wobec dominującej podówczas ideologii pozytywistycznej oraz, w późniejszym okresie, wobec głębokiego wstrząsu we wszystkich sferach kultury, związanego z Rewolucją 1910 roku. Pozytywizm, który stał się ideologią władzy, doprowadził do dziwnej kombinacji na polu kultury, a mianowicie politycznego lokalizmu z aspiracjami fałszywie uniwersalistycznymi, zmierzającymi raczej do zachowania jednorodności. Celem nauczania Reyesa będzie właśnie doprowadzenie do nowej syntezy partykularyzmu i uniwersalizmu. Z drugiej zaś strony, zarówno swoim krytycznym i twórczym dziełem, jak i życiem podróżnika – niestrudzonego intelektualisty i dyplomaty – Reyes wzniósł pomost między Ameryką Łacińską a kulturą powszechną. Jeżeli wolno nam cokolwiek stwierdzić o tym ambasadorze kultury latynoamerykańskiej bez teki to to, że całe jego dzieło jest poszukiwaniem uniwersalności przez pryzmat własnego charakteru narodowego i poszanowaniu, w odróżnieniu od wszelkich ekstremalnych form lokalizmu, szowinizmu czy folkloryzmu, prawa każdego narodu i każdego tempa do uczestnictwa w dziejach powszechnych.

Reyes był także aktywnym promotorem uniwersalizacji poznania poprzez udział w tak ważnych przedsięwzięciach kulturalnych, jak założenie wydawnictwa Fondo de Cultura Económica, instytucji kulturalno-naukowej Casa de España w Meksyku (późniejszego El Colegio de México), czasopisma Cuadernos Americanos oraz modernizacji Autonomicznego Narodowego Uniwersytetu Meksykańskiego (UNAM). Ponadto, w swej działalności intelektualisty i dyplomaty, położył podwaliny pod nową formę dialogu Ameryki Łacińskiej ze światem.

Tym, co łączy prowincjonalizm i narzucanie siłą panujących ideologii jest ich wspólna cecha wyłączności i wykluczania. Fundamentalnym wkładem Reyesa było jego stałe nawoływanie o umożliwienie człowiekowi XX wieku dostępu do kultury włączającej i włączonej. Współczesnych kultur nie powinno się określać ani wedle gatunkowej różnicy, ani ich gatunkowego podobieństwa. Z całą pewnością Reyes zgodziłby się z tą oto paradoksalną definicją kultury Melville’a Herskovits’a: „Kultura jest czymś uniwersalnym w doświadczeniu człowieka: tym niemniej, każdy lokalny lub regionalny jej przejaw ma charakter jednostkowy”.


Uniwersalizm

Jednym z tematów zaprzątających głowę Alfonso Reyesa przez całe życie była troska o uniwersalizację debat wokół różnych zagadnień, które wielu uważało za sprawy ograniczone do określonych amerykańskich regionów. Był Reyes wielkim popularyzatorem meksykańskości i latynoamerykańskości. Reyes, chociaż wychowany w środowisku porfiriatu i pozytywizmu, zmuszony będzie zareagować wobec kulturalnej i politycznej hegemonii grupy „oświeconych” z otoczenia Porfirio Díaza, a jego reakcja pójdzie w kierunku zarówno przywrócenia innych prądów filozoficznych (Platon i Kant to dwaj najbardziej czytani i dyskutowani myśliciele w kręgu Ateneo de la Juventud [Ateneum Młodzieży], którego Reyes był członkiem), jak również nawoływania – po długiej drodze Meksyku w poszukiwaniu własnej tożsamości podczas Rewolucji i następującym po tym załamaniu się życia meksykańskiego i powrocie do wąskich ideologii nacjonalistycznych – do odzyskania uniwersalnych wartości kulturowych.


Czas

Inny poruszany przez Reyesa temat jest niezwykle aktualny. „Przez scenerię nie chcę tu rozumieć przestrzeni, ale raczej czas, czas w niemal muzycznym znaczeniu tego słowa: jakiś takt czy rytm. Spóźniwszy się na bankiet cywilizacji europejskiej, Ameryka żyje przeskakując etapy...”. Coraz częściej podkreśla się, że nie istnieje jedynie jeden „czas” czy „rytm” w dziejach powszechnych, ale że możliwa jest wielość „czasów”. Podkreślanie, że kultura zachodnia nie może być uniwersalnym, wielkim zegarmistrzem, nie oznacza jednakże popadnięcia w całkowity relatywizm historyczny ani skrajny sceptycyzm, bliski stanowisku „myślenia słabego”. Wręcz odwrotnie, oznacza obronę dialogu, zrozumienia i tolerancji, uznania różnic: świat dzisiejszy staje wobec problemu czasów i temp historycznych, na który zwrócił już uwagę Reyes.


Źródło:

Alfonso Reyes; przeł. Janusz Wojcieszak, Artykuł Liliany Weinberg[w]Uwagi o amerykańskiej inteligencji, Seria: Idee i ludzie, 5, CESLA/ Ediciones UNESCO, Warszawa 1994


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz